środa, 11 maja 2011

Dyktat dolnego i średniego rynku w Polsce a rozwój nowych mediów

Dyktat dolnego i średniego rynku
Debata publiczna w Polsce kształtowana jest niemal w całości przez media średniego i dolnego rynku. Jest to sytuacja nieznana w wyżej rozwiniętej gospodarczo części kontynentu. Niedawne zabójstwo, które jego sprawca umotywował politycznie, tłumacząc to chęcią zabicia przywódcy partii opozycyjnej, z wysokim prawdopodobieństwem może być wynikiem złej działalności mediów w Polsce. Doniesienia dziennika „Rzeczpospolita” przeprowadzającego wywiady wśród znajomych ofiary sugerują uwikłanie mediów jako strony w konflikcie. Oto ich fragment:
„Nie dawało się z nim rozmawiać na tematy polityczne. Unikaliśmy tego, bo od razu się zapalał – mówi nam jeden z częstochowskich taksówkarzy. Inny dodaje, że C. notorycznie słuchał radia …..”
- i tu pada nazwa uznawanej za radykalną stacji radiowej. Gdy autor rozmawiał o owym zdarzeniu z osobami na treningu sportowym, jedna z osób biorących udział w dyskusji stwierdziła , że owa stacja radiowa oskarżała ową partię opozycyjną o zdradę ideałów, o oszustwo. Polityków tej partii określała publicznie mianem zdrajców. Czy w tym dyskursie, możliwe że kwalifikującym się jako mowa nienawiści, szukać motywacji zbrodni? Blisko 1 % treści publikowanych w polskiej sieci Internet to mowa nienawiści- jak donosi tzw. "Raport Mniejszości" przytaczany przez E. Bendyka.


Śmierć w łonie i sukcesy nowonarodzonych
Ogromnym problemem polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa jest kondycja sektora mediów. Mówiąc o polskiej polityce, można użyć sformułowania ”polityka z tabloidów”, bez obaw o generalizowanie. Niemal wszystkie polskie media realizują bowiem model biznesowy tabloidu, w dwóch dominujących wariantach: tabloidu niskiego rynku (przykład: „Fakt”, przykłady zagraniczne: „Bild”) i tabloidu średniego rynku (przykład: „Gazeta Wyborcza”, przykłady zagraniczne: „Daily Mail”).
Na rynku, poza częściowo „Rzeczpospolitą” o orientacji narodowo-konserwatywnej, piśmie o 49-procentowym udziale Skarbu Państwa, brak jest prasy codziennej adresowanej do wysokiego rynku. Jest to ewenementem europejskiego rynku wydawniczego. Nie słyszałem o drugim kraju równie mocno pozbawionym prasy codziennej, nie mającym niemal nic poza prasą tabloidową. Tymczasem na rynku wydawniczym autor znajduje świetnych pisarzy. Jednak liczni z nich niemal nigdy nie publikowali w papierowej prasie codziennej. Nie piszą tekstów tabloidowych, a rynku prasy wysokiego rynku w Polsce niemal nie ma.
Przyczyną może być niska konkurencja na rynku, co utrudnia stosowanie innowacji, powoduje że dobrze sprzedaje się także prasa złej jakości. Wątpić można że jest to zawodność po stronie popytu. Raczej jest to zawodność po stronie podaży. Gdy autor odwiedza spotkania z rozmaitymi ludźmi mediów, z redaktorami naczelnymi największych gazet średniego rynku, ci mają problemy nawet z określeniem jakiej ideologii jest obecna partia rządząca. Ich wiedza jest ograniczona, a orientacja we współczesnym świecie- przeciętna. Można mówić o braku kompetencji uniemożliwiającym wydawanie gazety dla rynku wysokiego.
Papierowa prasa tradycyjna zaczyna zanikać, tymczasem w Polsce nawet nie zdążyła się wykształcić. Nie powstały także internetowe gazety codzienne rynku wysokiego. Przykłady odnoszących sukces mediów internetowych tego segmentu istnieją na świecie. Historią sukcesu na rynku mediów w segmencie rynku wysokiego i średniego jest Huffington Post stworzony przez autorkę Ariannę Huffington, mediaprzedsiębiorcę Kennetha Lerer'a, oraz siecioprzedsiębiorcę Jonaha Peretti'ego. HuffPost, jak skrótowo określa się to nowe medium, to platforma bloggerska około 3 tysięcy bloggerów. Miesięcznie na stronie umieszczanych jest milion komentarzy. Na platformie udzielają się także znani eksperci i naukowcy. Niedawno powstało kilka mutacji regionalnych tego popularnego medium.

A. Fularz
ilustracja: cc wikimedia, autor: MarcMyWords

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Doniesienia