wtorek, 18 września 2012

Postulat pluralizmu na rynku nadawców telewizyjnych



Jako mikroekonomista i redaktor naczelny czasopisma 'Wydawca Mediów" chciałbym zachęcić do poszanowania zasad demokracji i pluralizmu w mediach. Warto aby dociągnąć choćby do poziomu takich "tuzów" demokracji jak Włochy z postacią tamtejszego magnata Silvio Berlusconiego, kontrolującego 80 % rynku telewizyjnego. Nawet tam standardy prezentowania różnorodnych ugrupowań politycznych są inne.

Kilka słów o nas
"Wydawca mediów" to publikacja ekonomistów na rzecz pluralizmu rynku nadawczego w Polsce. Podobna sytuacja - dominacja określonych grup nadawczych- miała miejsce np. w Meksyku. Polska, by osiągnąć w rankingu EIU rating ustroju kwalifikujący ją do grona krajów demokratycznych, musi rozwiązać także sytuację na rynku mediów i zaniechać utrzymywania duopolu na rynku telewizyjnym - doszło do całkowitego zlikwidowania tego typu sytuacji w wielu krajach UE (por. casus Wlk. Brytanii i ok. 80 do 100 kanałów TV nadawanych naziemnie drogą cyfrową).

Postulat
Demokracja, demos- lud, krateo- rządzę, najbliższy polskiemu znaczeniu tego słowa termin to ludowładztwo. Jednym z głównych atrybutów tego ustroju jest możliwość wyboru władzy przez wolne i uczciwe wybory. Kampania wyborcza w polskiej telewizji jest nieco inna: dotychczas normą było prezentowanie dwóch, trzech, kilku komitetów wyborczych, podczas gdy w wyborach rejestrowało się znacznie więcej ruchów. Niektóre media prowadzą tego typu dyskusje polityczne w sposób sprzeczny z mechanizmami demokracji. Wiele ruchów, także tych startujących w minionych wyborach, zdolnych do zebrania podpisów na listach poparcia w przeszłości, jest nieobecne w mediach. Warto zaapelować o zmiany tego stanu rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Doniesienia