środa, 2 marca 2016

Rok 2013, konkurs koncesyjny: Krajowa Rada Dyskryminacji

Przyznam się że coraz mniej rozumiem z otaczającej mnie rzeczywistości. Oto  Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłasza konkurs o koncesje naziemne na telewizję o charakterze społeczno-religijnym, co być może jest gratką dla szeregu stacji internetowych działąjących w sieci Internet. Jej szef, pan Dworak, podpisuje dokument łamiący nawet zwykły kodeks karny, jakby nieświadom tego że każda osoba dotknięta jego treścią może pójść na prokuraturę, złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i jeszcze wygrać w sądzie odszkodowanie za naruszenie jej praw podstawowych. Jak mniemam, odszkodowania za działania pana Jana zostaną wypłacone z pieniędzy podatników, a on sam może mieć problemy prawne- to on jest podpisany pod owym dokumentem.

Pan Jan Dworak poinformował (Monitor Polski z dn. 27 grudnia 2012 r.) w swoim ogłoszeniu (Poz. 1014) z dnia 20 grudnia 2012 r. o możliwości uzyskania koncesji na rozpowszechnianie programu telewizyjnego o charakterze społeczno- religijnym. Jednocześnie zawarł w nim treści dyskryminujące nadawców ze względu na ich wyznanie:

"Program będzie zawierał transmisje i relacje z nabożeństw i uroczystości religijnych, wydarzeń z życia Kościoła i społeczeństwa, edukował w zakresie historii i współczesności chrześcijaństwa w duchu nauczania Stolicy Apostolskiej i jedności z Episkopatem Polski".


Ów fragment jednoznacznie dyskryminuje nadawców ze względu na wyznanie- mniemam że trudno mieć tu wątpliwości. Każdy dotknięty dyskryminacją może stwierdzić że naruszono jego prawa, złożyć stosowne zawiadomienie do prokuratury czy na policję, przeciwko panu Dworakowi i jego instytucji.

A może się mylę? Czy sądownictwo w Polsce jeszcze działa? Dziwi jakaś pewność siebie tych osób. Chciałbym ze smutkiem przypomnieć że niemal wszyscy nadawcy z mniejszości wyznaniowych, dzięki działalności instytucji kierowanej przez pana Dworaka, działają w sieci Internet. Można naliczyć dziesiątki stacji telewizyjnych i radiowych, sądząc z ich popularności w mediach społecznościowych, mających więcej, tyle samo lub niewiele mniej fanów i zwolenników ile np. czołowy państwowy kanał telewizyjny TVP 1. Niektóre mają nawet ok. 930 tys. fanów (jak np. portal VICE).

Wymienię kilka. Są to zarówno stacje rozrywkowe, wyznaniowe, muzyczne, jak i nawet telewizje  (radio "Chrześcijanin", młodzieżowa "Rastastacja", rodzimowiercze "RadioWid", żydowskie “Nagen Dawid” czy www.warsawjewishradio.pl). Do tego sieć wyznawców utrzymuje w mediach społecznościowych sieci prosumenckie- jako osoby prywatne nadają one poprzez media społecznościowe treści dla swoich współwyznawców, i liczba tych prosumentów, jednocześnie konsumujących przekaz mediów jak i go tworzących, idzie w dziesiątki tysięcy.

Dyskryminacja na tle wyznaniowym okazuje się być smutnym i dramatycznym faktem. Jest mi przykro że pod owym dokumentem podpisała się osoba, która na publicznych debatach (pamiętam jedną w siedzibie "Krytyki Politycznej"), głosiła inne poglądy.

O ile w Holandii każda znacząca mniejszość wyznaniowa i światopoglądowa ma przyznane pasma nadawcze, o tyle w Polsce sytuacja jest odwrotna- w oficjalnym eterze szerzej obecna jest tylko dominująca grupa wyznaniowa, inne wyznania nie mają przyznanych częstotliwości. System obecny w Holandii jest nazywany filarowym, i oparty jest na idei przyznawania pasm nadawczych w ilości odpowiadającej liczbie członków danej publicznej organizacji nadawczej. Organizacji takich działa dość wiele, reprezentują mniejszości wyznaniowe i światopoglądowe. Takie jak ateistów, katolików, protestantów, liberałów, buddystów, etc. (lista: http://en.wikipedia.org/wiki/Netherlands_Public_Broadcasting#Member_based )

Wzywam do zaniechania dyskryminacji na tle wyznaniowym przez Pana Przewodniczącego Jana Dworaka. Jest to czyn zabroniony, zarówno przez Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, jak i Kodeks Karny. Sądzę że Pan Jan Dworak nie ma prawa ograniczać praw i szans nadawców innych wyznań, a poszkodowanym grupom nadawców i wyznawców należą się stosowne odszkodowania wynikłe z ograniczenia ich praw i szans.

Przypomnę stosowne zapisy z Konstytucji RP:
Art. 32.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

A.Fularz 2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Doniesienia